- Scarlet -

<< powrót



Bogini


Zamknij oczy......

rozluźnij swe ciało...., każdą jego część
przenieś się w głąb swych pragnień
odnajdując swe marzenia.....

Twoje serce odnalazło Ją...
stoi przed Tobą otoczona aurą miłości......

jest jak sen......
jest czyms niewiarygodnym.....
realnym złudzeniem nie majacym prawa istnieć
a jednak.....jest
i nigdy już nie odejdzie.....

dotykając jej czujesz dreszcze
przepojone niesamowitym podnieceniem
które przeszywa Twe ciało....

jest jak żar...

rozpala każdą część twego ciała

lubi to...
a Ty?

poddajesz się ... nie pytając o nic
jesteś bezradny wobec jej piękna
stajac się jej niewolnikiem

już na zawsze....






Dal...


na dworze ponuro
wiatr zmaga się z przeznaczeniem

Twoje myśli, są odległe...
przeistaczając się w ... obraz
zatrzymujesz się, wspominając....
klatka po klatce razem przeżyte chwile
wiatr zmaga się z Twoimi myślami
próbując zakłócić porządek w Twej głowie
odległość jaka ... dzieli
z centymetrów przeistacza się w metry
kilometry, mile, dal...

idąc po wzgórzu czujesz siłę "wiatru"
który za wszelką cenę chce abyś zapomniał... wypłukując z Ciebie resztki wspomnień
Twoje uczucia, myśli stają się coraz bardziej odległe morze Twych uczuć powoli wysycha
pod wpływem słońca jakie wpuściłeś do swego...

pragniesz szczęścia, wolności swych myśli
pragniesz tego czego nigdy nie kupisz
pragniesz wiatru, nadziei i...
uczucia w Twym sercu
rodzą się, zakwitają i umierają
tak jak wyschnięta trawa, na wzgórzu Twego szczęścia stąpając po niej, depczesz teraźniejszość
błądzący gdzieś po stepie nadziei...

szukając mnie.....






Do Ciebie


Siedząc w mrocznym pokoju
gdzie zapalona lampka daje znak życia
zapadam w głąb siebie
chcę coś napisać, czuję, że powinnam
chcę ubrać w słowa to co się we mnie dzieje
chcę abyś wiedział, że jesteś dla mnie kimś ważnym

ale nie czytaj miedzy wierszami

nie wiem jak zacząć, jak to poukaładać
ale czuję, że potrzebujesz tego
tego co chcę ci napisać
tego wszystkiego
chcę aby twe myśli stały się czyste
chcę aby w mroku twego serca palila się
mała lampka, taka sama jak w mym pokoju
chcę wiedzieć, że jest uśmiech na Twej twarzy
wiem, że teraz jest ci źle
wiem, że potrzebujesz jakiegoś bodźca
aby się obudzić
ale proszę nie czytaj między wierszami
ja nie wiem dlaczego to piszę...
ale wiem jedno poprostu chcę
pomogłeś mi i tego nigdy Ci nie zapomnę
teraz ja czuję, że mogę pomóc Tobie
chcę aby twe życie było wiecznie szczęśliwą chwilą
nie wiem w jaki sposób, nic nie wiem
co może przynieść Ci takie szczęście
ale teraz czuję, że....... odrzucasz mą pomoc
nie chcesz jej
może to chwilowe, a może nie
boję się, nie pytaj czego bo sama nie wiem
może się narzucam tym wszystkim
jak tak to proszę napisz mi to
ale nie czytaj między wierszami
chcę przynosic szczęście...
ale więc jedno nie oczekuję niczego w zamian






Promienie


stoisz naprzeciw ...
twa twarz przysłania zakątki twej duszy
twe włosy zakrywają twój smutek
twe źrenice patrzą głęboko na ....
stoisz naprzeciw ...
twe dłonie pieszczą przeznaczenie
nadchodzi ciepło, dotyka ... serce
stoisz naprzeciw ...
wyrażasz to w tak piękny sposób
ja patrzę
moje oczy wpatrują się w twe obilcze
czuję Cię blisko mimo iż stoisz naprzeciw
zafascynowana
ciepła i uśmiechnięta

a Ty? Ty poprostu jesteś...
mam Cię przez chwilę i nic więcej się nie liczy

gdy stoisz naprzeciw ...






Zwycięzca


krajobraz jak po bitwie
gruzy zniszczenia
eksponują nam marny cel zwycięstwa
przegrani zbierają żniwo
morderczej gilotyny

unosi się wszechobecny zapach
krwi zmieszany z bólem
opadając na bezkresne pola
zniszczonego życia

pokonany uchyla czoła
prosząc o litość....
swego krwiożerczego wroga

padając na kolana
przeszyty strachem

modli się...

lecz kapłan dopełnia przeznaczenia...

tak jak twoje serce
przebite mieczem bolesnych doznań
pada przegrane...
przed majestatem wszechwładnego życia

poddając się...






Szczęściarz


Ej !!!!!! ty!

jak się czujesz tam na świeczniku?
czy masz może lęk wysokości?
a może spoglądasz jeszcze wyżej?

męczące?!

codzienność wystawia cię na pokaz uliczny codzienność stawia cię na podium? hm......
taki zagubiony w swej idealności-masz dość?

chcesz uciec?
ale gdzie?......
sam nie wiesz

przeznaczenie goni cię trzymając w ręku cyrograf
uświadamiając nierealność twych pragnień
zdając sobie sprawę z błędu jaki popełniłeś
poprzez chciwość jaka tobą władała
nauczyłeś się pokory

szkoda że tak późno.....




<< powrót