- Anunia -

<< powrót



"Tęsknota"


Tęsknota
A może to żart
Że znów Cię tutaj nie ma

Ból
A może to kaprys
Osłabionego organizmu

Łzy
A może to deszcz
I jego krople na mej twarzy

Smutek
A może to uśmiech
Co zgubił klucz do serca mego

Żal
A może to szczęście
Co złą drogę dziś wybrało

Miłość
A może to tylko...
Nie, to na pewno miłość!






Znów żyję!

Z podziękowaniem i dedykacją dla Marzenki - Słonka


Pokazałaś kolory
Kiedy wszystko szare widziałam
Odnalazłaś uśmiech
Choć na twarzy wciąż smutek miałam
Chciałaś być blisko
Choć niczego Ci nie obiecywałam
Dałaś szczęście
Ja ból czasem ogromny sprawiałam
Nauczyłaś kochać
A me serce nienawidzić wszystko potrafiło
Przywróciłaś życie
A życia we mnie nie było.






"Kochałam kiedyś..."


Kochałam kiedyś
Tak naprawdę...
I darzyłam kogoś
Uczuciem tak szczerym
Miłością prawdziwą
Szaloną, głęboką

Nie pamiętam
Kiedy miłość przyszła
To stało się nagle
Wystarczyło dni kilka
A może chwil niewiele

Zrodziło się uczucie
Tak bardzo silne
Cudowne, jedyne
Ciągle myślę, że niewinne
Lecz nic nie jest proste

Pamiętam pierwsze spotkanie
Zaspanych oczu naszych
I uśmiech tak szczery
Jak wiele bym oddała
By teraz go ujrzeć

Nasze splecione dłonie...
Obrazu ich nie pamiętam
Tylko wciąż czuję
Ich ciepło ogromne
W dotyku przyjemne

Pierwszy pocałunek...
Cudowny, pamiętam jak dziś
A jednak się bałam
Lękałam się drwiny
Otworzyć oczu nie chciałam

I chciałam... znów
Tak bardzo chciałam
Muskać rozpalone Twe ciało
Koniuszkami palców
Oplatać dłońmi tak czule

Zatapiać język, tak...
W każdym najsłodszym
Najskrytszym ciała zakątku
Wkradać się cichutko
Poznać wszystkie tajemnice

Ciągłe rozmowy
I to patrzenie w oczy
To cudowne uśmiechanie
I śmianie się z tego samego
Jak ja to uwielbiam...

Nasze spotkania...
Takie były cudowne
Usta gorące, kochane
Nasze dłonie, ciała
Tak bardzo siebie spragnione

Kochałam kiedyś...
I darzyłam kogoś
Uczuciem tak szczerym
I do dnia dzisiejszego
Nic a nic się nie zmieniło

Me serce któregoś dnia
Nie pamiętam kiedy
Mocno dla kogoś
Tak bardzo zabiło
I szczęśliwie odżyło.






"Sen we śnie"


Obudziłam się...
Ciągle przytulona do Ciebie
Taka byłam szczęśliwa
Słońce wkradało się cichutko
Chciało Cię dotknąć
Twe ciało ciągle było gorące
Usta wyschnięte
Zwilżyłam je swoimi
Byłam z Tobą

Obudziłam się...
Znów tak pięknie śniłam.




<< powrót