Zamknięci w ciemnościach
Anioły pozbawione skrzydeł
Zabrano im wolność
Narzucono prawa
Pozbawiono własnego wyboru
Zamknięci w ciemnościach
Białą śmiercią karmieni
Blask życie straciło
W nicość obróciło się piękno
Czarny to ogień
Wodospad niezgody
Zabiera z sobą Anioły
Chłonąc ich miłość jak ziarno
Wlewa w nich piołun
Zamraża dusze
Zimny dotyk ich dłoni
Przeplata bijące w nich serce
Zatrzymać moc ognia
Niech fala jasności
Przeniknie przez ciemne czeluści
I z kajdan rozkuje Anioły