- M. -

<< powrót



  1. ...ujęta w ramy Twoich dłoni
    Dających ciepło i sens istnienia
    Myślę i pulsujesz w mej skroni
    ...czekam na znak przyzwolenia

    Pozwól patrzeć w Twoją stronę
    Pozwól myśleć to samo co Ty
    Poznaj wreszcie moją duszę
    Daj anergii aby móc żyć

    ...myślę o Tobie jak o kimś niedoścignionym
    Marzę jak o czymś nierealnym
    Układam słowa chronologicznie według marzeń
    ...i konam z tęsknoty - na końcu tych zdarzeń

    Dojrzała, odpowiedzialna, irracjonalna
    Wiję się jak piskorz wśród pragnień i nakazów
    Pozmieniałeś, zniszczyłeś i siebie zabrałeś
    Za bramę moich subtelnych obrazów

    ..dla Z.






  1. Kiedy idziesz korytarzem marzeń rano
    Kiedy zmierzasz w kierunku tylko moim
    Jakże cieszę się, że jestem chwilę z Tobą
    Wielka radość... a jednak się boję

    Pytając spoglądam w oczy Twoje
    Nieśmiałość powiedzieć nic mi nie daje
    Rano Twoje myśli są tylko moje
    A wieczorem znowu się boję

    Niepewność dnia każdego większa
    Rozczarowanie z radością się miesza
    Miłość nasza coraz bardziej subtelna
    A może po prostu jej ...nie ma?






  1. Marzę...
    o chwili spełnienia,
    o nocy pełnej zapomnienia,
    nocy tysiąca wrażeń,
    nocy spełnienia marzeń
    Czekam...
    tej nocy jak w obłędzie,
    czekam i wiem, że będzie,
    będzie moich marzeń spełnienie,
    wielka miłość i uniesienie.






  1. Błękit Twoich oczu jest bezmiarem nieba
    Czerń Twoich źrenic czymś więcej niż trzeba
    Usta Twoje są największą zmysłów rozkoszą
    Uśmiech, czym jest Twój uśmiech?
    ...największą dla mnie katuszą !

    Boże! Jak Ty ranisz moją duszę
    Jak ranisz mnie, jak ranisz moje wnętrze
    Czy ja nadal jestem?...jestem jeszcze...
    ...jestem w Tobie zakochana!?
    ...nadal jeszcze...

    W moich snach wciąż jestem...
    W moich snach wciąż Ty jesteś!





  1. Jesteś moim marzeniem
    Jesteś wiatru natchnieniem
    Jesteś ciszą w niebiosach
    Jesteś wiatrem we włosach
    A może...

    Byłeś i już nie będziesz
    Byłeś i jesteś wszędzie
    Byłeś i tu nie wrócisz
    Byłeś by mnie porzucić
    A może...

    Będziesz cierpiał tak samo
    Będziesz czekał co rano
    Będziesz płakał w ciemności
    Będziesz konał z miłości
    A może...

    Może dla mnie powrócisz
    Serce swoje obudzisz
    Weźmiesz z miłością w swe ręce
    Boże, czego chcieć więcej ?





<< powrót