Poezja

E.E. Jeziorek

E.E. Jeziorek

Ranek

A gdy zbudzi nas ranek,
pieszcząc pościel i nas samych
delikatnymi promykami
przenikającymi przez zasłonę,
powiem Ci szeptem szczęśliwym,
że Cię kocham.

A Ty obsypiesz mnie garścią
tych delikatnych pocałunków.
Potem ułożysz parę
swych subtelnych kwiatów koloru skóry,
które, drażniąc moje ciało,
same doznawać będą rozkoszy
poprzez brunatno-czerwone pręciki.

Żeglarze miłości,
wiatrem dla Was spełnione uczucie;
falujecie uniesieni szczęściem,
by je w końcu utracić.

Szczęście,
dlaczego odchodzisz?
Dlaczego nie mogę Cię zamknąć
i schować?
Dlaczego przemijasz
jak pachnąca wiatrem i morzem
letnia opalenizna?