Żegluga
Słońce moje o poranku,
uśmiechu mój prześliczny,
witam Cię z dniem, ma kochanko,
czując Twój czar magiczny.
Jesteś wiatrem w mych żaglach,
świeżą bryzą na twarzy,
melodią graną na wantach,
zatoką, co chroni od burzy.
Żegluj więc ze mną, me szczęście,
nimfo Ty moja kochana,
czuję w mej koi Twe serce,
zamykam Cię dłońmi do rana.
A gdy wstaję po sennej nocy,
by wciągnąć na maszt me żagle,
pieścisz uśmiechem me oczy
i mówisz — witam Cię, skarbie.
I tak płyniemy szczęśliwi,
falując nieustannie,
choć morzem rozdzieleni
jak dwie morskie latarnie.
Pieśćmy się światłem tej miłości,
dopóki nam nie zagaśnie,
skąpani falami namiętności
żeglarze marzący we śnie.