Letni deszcz
Kocham ten letni, ciepły deszcz,
Ciebie w zmokniętej sukience.
Wiem, że Ty o tym także wiesz,
Unosząc w górę swe ręce.
Tańczysz wciąż na rosie życia,
Deszcz maluje Twoje piersi
W mokrych na płótnie odbiciach,
Poetycko, jakby w pieśni.
Kocham tę zmokniętą ciszę,
Która obrazy maluje.
Wciąż słyszę Twój głos…
Wciąż słyszę…
Nie, już tego nie zmarnuję.
Kocham ten letni, ciepły deszcz,
Ciebie w zmokniętej sukience.
Bo wiem, że Ty także o tym wiesz,
Splątane są nasze ręce.