Niemodna Muza
Gdzie jesteś, zaginiona Muzo?
Owinęłaś się łez szalem.
Byłaś namiętności burzą,
dziś jesteś skowytem i żalem.
Gdzie jesteś…
W świecie pomarańczowej pychy,
podszytej frazesów obłudą,
miota się w środku twój krzyk cichy,
karmiony naiwności złudą.
Gdzie jesteś, nostalgiczna Muzo,
w współczucia na pokaz szalu,
pokłuta fejk niusami różo,
tańcząca na upiorów balu?
Gdzie jesteś…
W świecie wrzeszczących dogmatów,
podszytych brudnym banknotem,
miotasz się wśród tych dramatów,
karmiona Humano bełkotem.
Wróć do nas, niemodna Muzo,
i owiń nadziei szalem.
Daj garść człowieczeństwa, dużą,
i bądź naszych dusz szpitalem.
Wróć…