Poezja

E.E. Jeziorek

E.E. Jeziorek

Hormony

Na dębie gruchają gołębie,
kogucik pieje jak szalony,
zające harcują na łące,
a winne są za to hormony.

Goni kocurek kotkę po dachu,
ogonek napręża, włos ma zjeżony.
To jest normalne, proszę Państwa,
to są po prostu hormony.

Raz lało strasznie na dworze,
listonosz jak kura przemoczony,
sąsiadka suszyła go pod pierzyną,
nie dostał kataru, pomogły hormony.

W niedzielę rano przed kościołem
mąż nie chce z łóżka wypuścić żony.
To jest normalne, proszę Państwa,
to są po prostu hormony.

I tak do wniosku dochodzę tego,
żem wałkiem niesłusznie tłuczony,
bo to latanie za spódniczkami
też jest normalne, to hormony.