Fraszka Placuszek
„Co to, co to za placuszek?”
Trąc nosa swego koniuszek,
pyta mały Mateuszek.
„Nie widzę żadnego placka,
to jest kaczka literacka” —
ogłosił Andrzej znienacka.
Dostał więc glejt Mateuszek,
by upleść nowy wianuszek
z na wierzbie rosnących gruszek.
Wciąż tu leży ten placuszek,
Andrzejowy liczb łańcuszek,
aż od pytań boli brzuszek.
Czy przez Tuska niecne plany
to krowieniec rozdeptany?
Nie, to PIS nasz ukochany,
przez wyborców zaorany.