Ślady
Gdzie mam Cię szukać, moja dziewczyno?
Na wakacjach, urlopie czy na wczasach?
Gdzie rzucił Cię los szalony, gdzie jesteś?
Nad morzem, jeziorem, w górach czy lasach?
Szukam Cię wszędzie moją wyobraźnią
i wszystko, co widzę, zamieniam w obrazy,
a one przenoszą mnie w świat czarowny,
świat marzeń i pragnień — w świat ekstazy.
Widzę, jak stąpasz po mokrej plaży,
ślady na piasku stopami rysując,
a morze się z szumem wylewa za Tobą,
Twej obecności pamiątki „gumując”.
Widzę, jak płyniesz na żaglach po jeziorze,
żaglówka tnie fale i rzeźbi kilwater,
Ty płyniesz dalej i nie widać śladów,
bo wyparta woda wlewa się z powrotem.
Widzę, jak chodzisz z koszykiem po lesie,
próbując grzybów wyśledzić kryjówki,
i znów na próżno szukam Twoich śladów,
choć wiem, że tu właśnie zrywałaś borówki.
Czując, jak górskim oddychasz powietrzem,
podążam w marzeniach za Tobą górami,
lecz wiatr mi halny zabrał zapach Ciebie,
a deszcz resztę śladów wypłukał kroplami.
Powiedz mi, powiedz, moja Utęskniona,
czy Cię kiedyś odnajdę i pod jakim niebem?
Gdziekolwiek jesteś, daj znać „SMS-em”,
a ja — „wyślę siebie e-mailem do Ciebie”.