Poezja

E.E. Jeziorek

E.E. Jeziorek

Śnieg

Cichutko tańczą na wietrze
puszyste białe latawce,
to opadają, to się wznoszą,
jak mlecza dmuchawce.

Szybują wesoło i lekko,
bez stresu i kłopotów,
jak chmary białych motyli
podczas godowego lotu.

Lecą w dół jak superdesant,
gwiazdki na spadochronach,
by w końcu miękko wylądować
na białych polach i zagonach.

Wokoło nas fruwają kwiaty,
a my, trzymając się za ręce,
z uśmiechem wycinamy orły
na białej puszystej kołderce.

Powietrze pachnie mrozem,
śnieg skrzypi pod nogami,
wiesz? Jest Ci bardzo ładnie
z tymi białymi płatkami.

Nie! Nie połykaj śniegu, proszę,
ach, dotykasz go tylko wargami?
Za karę bałwana Ci nie ulepię,
porzucajmy się lepiej śnieżkami.

Choinki w skrzących się sukienkach
nastrój zwiastują świąteczny.
Boże! Ten świat jest jednak piękny,
a z Tobą po prostu bajeczny.